Zipera - Przeciwności losu (gośc. Dynam)

Wszystko to co dziś nie jest tak pięknie

Wszystko to co dziś stanie na przeszkodzie ci
W przyszłości zmieni się w siłę doświadczenie
Wszystko to co dziś stanie na przeszkodzie ci
Nie jest tak pięknie

Nie jest tak pięknie i nie jest łatwo
Nie zawsze będzie zielone światło
Stąpając twardo pod nogi patrz bo
W parze z prawdą idzie kłamstwo
Nie jest tak pięknie ani lekko
To co się liczy to netto
Coś próbuje ci przeszkodzić jeb to
Nie ma co narzekać każdemu jest ciężko
Nie jest pięknie stąd tyle buntów
Gdzie nie spojrzę bark skrupułów
Brak kompromisu pomimo trudów
Im nie przetłumaczysz nie licząc cudów

Ktoś chce coś do czegoś dojść
Na złość chce los tak żebyś miał dość
To tak jakby wziąć obrócić przeciwnościom w siłę
O tyle ile było pomyłek
To cały wysiłek i trud
Zabije głód i chłód
To zrobił co mógł
Ten zasłużył przeszkody zburzył
Gdy los mu źle wróżył się wkurzył ruszył
Bo gdy w głębi duszy zależy to wierzy
Że z czym się nie zderzy zwycięży
Bo przeżył nie jedno to sedno powiem to
Orient bo nic tu nie ścięto to piętno
Ku czci momento odciśnięto
Żeby nie wymięknął
Wzmacnia swój opór
Świat jak kat
Los jest jak topór
Na ogół i tak nie ma odwrotu
A fakt jest faktem życie twarde
Idzie w parze w hartem, a nie z fartem
Nic nie jest na marne
Los kształci charakter
Bo życie życie na przeszkodach jest oparte
[każdemu jest ciężko, to nie jest żadne tłumaczenie]

Ref. [x2]
Bo wszystko to co dziś stanie na przeszkodzie ci
W przyszłości zmieni się w siłę doświadczenie

[zwrotka francuska]

Żyjemy by, by znaleźć życia tryb,
I zabić wstyd, i wskrzesić byt,
I odgadnąć mit, przed oczami zwid,
Który tworzy zgrzyt, los zadaje rym,
Przeciwności bit, bit, bit,
By osiągnąć szczyt, szczyt, szczyt,
Analiza obiektywna, to nie sytuacje,
Analiza pozytywna trudne jej reakcje
To dotknij, to dotknij, to dotknij,
Rozkmiń to rozkmiń to rozkmiń
Emocjonalnie, nie wulgarnie,
Maksymalnie, tak idealnie,
Przeciwności losu, w świecie chaosu,
Nie liczą się z niczym, jak głos donosu,
Jak kwiat lotosu, jego fach nie zginie,
Moje słowo żyje i nie zaginie,
Na drabinie szczęścia mknę ku górze
A to co zburzę, na przeszkodzie,
Jak po wodzie, tak pójdzie gładko,
Tak z moją gadką, nie żadną kładką,
Bo w życiu los, niespodzianki stwarza,
Albo się dajesz wychujać, albo uważaj,
Bujać to się będziesz dopiero w obłokach,
Gdy własnymi rękoma zdobędziesz pokarm,
Przede wszystkim nakarm bliskich,
Nie upadnij nisko, daj z siebie wszystko,
Kumasz akcję? To jesteś blisko
Więc bądź ostrożny, bo los jest głodny
Niespokojny ocean potworny,
Jak świat podwodny, w którym ciśnienie mózg rozsadza,
Więc siedź tam gdzie jesteś i nie przeszkadzaj,
Nie rozpaczaj, nie obarczaj innych za to,
Nie wytaczaj winnych stratom,
Bądź zawsze wierny swoim postulatom,
Ukryte grzechy owinięte szatą

Ref. [x2]
Bo wszystko to co dziś stanie na przeszkodzie ci
W przyszłości zmieni się w siłę doświadczenie

  • 1415 artystów
  • 2116 płyt
  • 2083 tekstów
  • 2632 teledysków
  • 8816 plików