O.S.T.R. - Boże igrzysko cz.2

Ten kawałek dedykowany jest mojemu serdecznemu przyjacielowi,
Ziomkowi Piotrkowi Asynowi
Żeby wiedział że jesteśmy z tobą ziom
Te życie jest całe przed nim

I co teraz? Mówiłem o tym wcześniej
Jakieś pretensje? Wciąż tu jestem, bezszelestnie
Za zamkniętymi drzwiami, ciekawscy do granic
Świat raczy pro-ble-ma-mi
Płacze pergamin to o nich i to dla nich
Sorry nie znam wszystkich imion
Wiesz ilość młodych, których szczęśliwy los w życiu ominął
Dowody, zobacz jak w biurokracji giną
Dość pertraktacji nikt nie zrozumiał spraw zawiłych
Jak Szuman na fortepianu strunach
Na nic zaduma, na nic psychoanalityk
Skurwysyny, ja chcę liczyć deficyt
Skreśla tych z ulicy, wpisani do rubryki 997 japa
Po raz drugi, jak nic nie wiesz
A tak czyste przymierze, Boże igrzysko
To o tym, co, blisko, gdy wzrok fakty bierze
Zwierzchnictwo woli być ślepe, jak Lepper
Zostawmy polityków, żaden z nich biedy nie klepie
Możesz nazwać grzechem to, że palę jointy
Teraz nazwij fakty z domu dziecka o numerze piątym

Ref.x2
Boże igrzysko, litości w oczach nie rozpoznasz
Te rzeczy dzieją się od lat, lepiej się odlać
Zapomnieć, ominąć póki się sprawy nie rozwiną
(póki się sprawy nie rozwiną)


Niby brzmi ironicznie, lecz śmiech jest tu zgubny
Poziomy człowieczeństwa nie budują koturny
Zanim trafię do urny, jeszcze zdążę się napatrzeć
Jak uśmiech byle kogo dziecko chroni jak naparstek
Tu podłość, dziecięce porno i to nie wiesz odkąd
Mam takiego zioma, co sprawiedliwość wymierzył raz swymi rękoma
I było to słuszne, w cichym budynku społeczeństwo sztuczne
Sztuczne prawa, sztuczna adaptacja
Życie to kaucja, co tak naprawdę nic nie wyjaśnia
W kwestii wartości i zbędnego bogactwa
Sala dorosłych, uparci jak osły i ślepi jak ćma
Dość tych, co myśli przepłacili śmiercią
Stanął na drodze mentor, serce zbite jak termos
Zdaje się rzeczą zbędną Boże igrzysko
To wszystko ma swoją kolejność
Dla tych, co czują odrębność na własnej skórze
To nie pieprzone historie, które mają tylko urzec
Ubaw jest tam na górze Lolek z Aniołem Stróżem
Wierzę w to bardziej, jak myślę o tym uwierz
Wiem, że odnajdę kiedyś sens, tajemnicę
Od powodów do przyczyn ulicy gruźlicy
W oparach smogu, dziękują Bogu za rozum

Ref.x4
Boże igrzysko, litości w oczach nie rozpoznasz
Te rzeczy dzieją się od lat, lepiej się odlać
Zapomnieć, ominąć póki się sprawy nie rozwiną
(póki się sprawy nie rozwiną)

  • 1415 artystów
  • 2116 płyt
  • 2083 tekstów
  • 2632 teledysków
  • 8816 plików